Otylia Jędrzejczak

Otylia Jędrzejczak

Mistrzyni olimpijska, świata i Europy, trzykrotna rekordzistka świata, urodziła się 13 grudnia 1983 r. w Rudzie Śląskiej.

Karierę rozpoczęła od treningu w Pałacu Młodzieży w Katowicach w 1989 r., miała wtedy zaledwie 6 lat. Rodzice zapisali ją tam z powodu skrzywienia kręgosłupa. Jak sama mówi pływać nauczyła się szybko, chociaż wtedy niewiele to dla niej znaczyło. W pierwszych zawodach wystąpiła w wieku 8 lat, wkrótce w Niemczech zdobyła swój pierwszy puchar.

Poważnie pływać zaczęła w szkole średniej, w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie, gdzie miała specjalny program treningów pozwalający pływaczce na rozwinięcie umiejętności.

W 2000 r. reprezentowała Polskę podczas Igrzysk Olimpijskich w Sydney, zajęła wtedy 5 miejsce na 100 m stylem motylkowym. Jednak już 4 lata później w Atenach zdobyła złoty medal stylem motylkowym na 200 m. Wcześniej dwukrotnie ustanowiła rekord świata : 4 sierpnia 2002 r. na Mistrzostwach Świata w Berlinie i bijąc go 28 lipca 2005 r. na Mistrzostwach świata w Montrealu (wywalczyła wtedy brązowy medal).

W grudniu 2006 r. na Mistrzostwach Europy na krótkim basenie w Helsinkach wygrała złoty medal ustanawiając rekord Europy stylem motylkowym, w którym jest specjalistką. Rok później na Mistrzostwach Europy na basenie krótkim w Debreczynie zdobyła złoty medal, ustanawiając rekord świata.

Znana jest także jej działalność charytatywna, w 2004 r. przekazała na aukcję swój złoty medal, kwota zasiliła konto Kliniki Onkologii i Hematologii we Wrocławiu. Otylia utrzymuje kontakt z małymi pacjentami Kliniki. Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu na wniosek dzieci ze Szkoły Podstawowej nr. 12 im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Głogowie, Szkoły Podstawowej nr. 14 w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz pacjentów Kliniki we Wrocławiu przyznała jej 28 marca 2008 r. Order Uśmiechu.

Tragiczny w jej karierze był 2005 r., w spowodowanym przez pływaczkę wypadku samochodowym w Miączynie koło Płońska zginął jej 19-letni brat Szymon, a ona sama doznała poważnych obrażeń.

Do sportu powróciła 25 marca 2006 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim, wygrała wówczas na 200 m stylem motylkowym w trójmeczu Polska-Czechy-Ukraina.

W 2008 r. reprezentowała Polskę na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, starty nie były jednak rewelacyjne. Zajęła 4 miejsce na 200 m stylem dowolnym, 17 miejsce na 100 m stylem motylkowym i 9 miejsce na 400 m stylem dowolnym.

Pływactwo – nowa moda

Pływanie znane jest od bardzo dawana, zajmowali się nim już starożytni. Świadczą o tym nie tylko liczne zapiski, ale także malowidła i inne zabytki sztuki. Oficjalną dyscypliną sportową stało się jednak znacznie później. Dopiero w XVIII wieku w szwedzkiej Upsali powstał pierwszy pływacki klub sportowy. Natomiast pierwsze rozgrywki w tej dyscyplinie rozpoczęto dopiero pod koniec XIX wieku w Anglii. Organizowało je tamtejsze towarzystwo pływackie. Początkowo organizowano rozmaite wyścigi pływackie na odkrytych basenach, dopiero później zaczęto stosować kryte akweny. Pływactwo stało się także dyscypliną olimpijską, jeszcze przed drugą wojną światową. Święciło tryumfy na słynnej olimpiadzie w Berlinie, gdzie również mieli okazję wystąpić po raz pierwszy polscy pływacy. Mistrzostwa świata w tej dyscyplinie sportu zaczęto jednak organizować dopiero w 1973 roku. Zarówno w olimpiadach, jak i w mistrzostwach świata Polacy zaczęli osiągać znaczące miejsca dopiero u początków XXI wieku, głównie za sprawą Otylii Jędrzejczak.

O czasu do czasu na jakiś sport zwyczajnie pojawia się moda, tak samo jak na fason butów czy określony kolor. Moda na sport pojawia się jednak nieco inaczej, niż wszystkie inne. Zazwyczaj ma to miejsce, gdy reprezentant kraju zaczyna osiągać w jakiejś dyscyplinie naprawdę znaczące sukcesy. Tak samo było również z pływaniem. Kiedy Otylia Jędrzejczak została „złotą Otylią”, ta dyscyplina sportu stała się naprawdę ważna i na topie. Zawodami pływackimi, a już zwłaszcza olimpiadami i mistrzostwami zaczęli się fascynować nawet ci, którzy normalnie sport omijają z daleka szczególnie w mediach. Najlepszym „skutkiem ubocznym” sukcesów Otylii Jędrzejczak, było jednak nie to, że o pływaniu zrobiło się głośno, ale to, że ludzie faktycznie zaczęli więcej pływać. Poza tym chętniej też zapisywali dzieci na basen i do klubów sportowych. Miejmy nadzieję, że ta moda nie przeminie zbyt szybko. Wprawdzie od sukcesów Otylii Jędrzejczak minęło już trochę czasu, ale póki co nikt nie zakwestionował pływania, jako jednego z najzdrowszych sportów.

Olimpiada

Olimpiada

Duże olimpiady pływackie to niesamowite przeżycia, szczególnie jeśli startuje w nich nasza rodaczka Otylia Jędrzejczak, która zdobyła już wiele medali. Pływaczka jest w doskonałej formie i świetnie sobie radzi – można powiedzieć, że czuje się jak ryba w wodzie. I to dosłownie. Pływactwo jest jej pasją i sposobem na życie. Wielu pływaków chciałoby osiągać takie wyniki i zdobywać takie nagrody jak Otylia. Recepta na sukces to oczywiście ciężkie treningi i wielki upór, pasja, dążenie do celu mimo przeciwności, które stawia nam na naszej drodze los. Wiele osób nie ma po prostu takiej siły woli. Ponieważ pływanie zawodowe to ciężka praca, wiele osób nie wytrzymuje tego. Zdarzają się też kontuzje, które uniemożliwiają dalsze treningi. Tak jak każdy sport, również treningi pływania muszą być wyważone i przygotowane pod okiem wykwalifikowanego instruktora czy trenera. Dobry trener pomoże nam dojść do odpowiednich wyników i zmotywuje nas do działania, co pozwoli nam na osiągnięcie, choćby niewielkiego, sukcesu.

Pływanie

Pływanie nie jest bezładnym wymachiwaniem rękami i nogami, ale konkretne, zaplanowane ruchy, które pozwalają nam unosić się na wodzie i przemieszczać się z jednego miejsca do drugiego. Te zsynchronizowane ruchy nazywamy stylami pływackimi. Można wymienić tu styl dowolny czyli żabkę, styl klasyczny czyli kraula, motylka, pływanie na plecach. Nieprofesjonalnym stylem jest również pływanie „pieskiem” czy „delfinkiem”. Duża liczba pływaków preferuje przede wszystkim styl dowolny. Najbardziej relaksujące jest prawdopodobnie pływanie na plecach, bowiem nie wymaga ono specjalnego wysiłku, a ruchy można zminimalizować. Bardzo ciekawie wygląda pływanie motylkiem – specjalizuje się w tym nasza rodaczka, Otylia Jędrzejczak. Oczywiście, żeby być pływakiem nie trzeba znać każdego stylu – wystarczy jeden, który pozwoli nam utrzymać się na wodzie. Już to wystarczy, żeby być szczęśliwym i dobrze czuć się w wodzie. Oczywiście, w miarę możliwości można uczyć się kolejnych stylów i doskonalić swoją technikę.

  • partnerzy

  • Pływak

    Osoba, która trenuje pływanie musi być odpowiednio wysportowana. Zawodowe pływactwo wiąże się z intensywnymi treningami przez cały rok. Oczywiście są okresy wzmożonego wysiłku jak przygotowania do olimpiady czy innych zawodów pływackich, jednakże pływak musi ciągle utrzymywać odpowiednią formę. Muszą oni również pamiętać o odpowiedniej diecie – dla przykładu nie mogą się objadać słodyczami. Pływacy to oczywiście nie tylko osoby, które trenują pływanie zawodowo, ale także osoby, które po prostu… potrafią pływać. Żeby nauczyć się pływać nie potrzeba wielkiej filozofii – wystarczy kilka tygodni treningów. Problem zaczyna się kiedy osoba chcąca nauczyć się pływać czyli potencjalny pływak, boi się wody… Jest to duży problem, ale i z tym można sobie poradzić. Najpierw będą treningi „na sucho” czyli poza basenem. Następnie nauczyciel czy ratownik będzie nas oswajał z wodą – zastosuje kilka ćwiczeń, które pomogą nam rozluźnić się w wodzie. Ważne są potem ćwiczenia oddechowe. Oczywiście nauka pływania w takim przypadku potrwa dłużej, ale nie znaczy, że nie jest to niemożliwe.